Praca dla Informatyków w Irlandii

5 komentarzy
Do Polski przyjadą przedstawiciele 10 firm teleinformatycznych z Irlandii.


Firmy te poszukują programistów, architektów oprogramowania, analityków, testerów, kierowników projektów.

W kilkukrotnie mniejszej od Polski Irlandii jest ponad 600, prężnie rozwijających się, działających na całym świecie, małych i średnich firm tworzących oprogramowanie. Poszukują one osób z co najmniej dwu-trzyletnim doświadczeniem i znajomością angielskiego. Spotkania z kandydatami odbędą się 15 maja w Warszawie w hotelu Hyatt i 17 maja w Gdańsku Inkubatorze Starter.

Bezpłatna rejestracja odbywa się w serwisie www.itshappeninghere.pl.

Podczas tych dwóch dni będzie też można się dowiedzieć o tym co dzieje się w irlandzkich sektorze ICT, dlaczego Dublin jest uważany za internetową stolicę Europy, irlandzkich startupach, sposobach wspierania przedsiębiorczości w sektorze IT.

W Warszawie i Gdańsku będzie można się spotkać m.in. z takimi firmami jak Avego, Ezetop, Fineos, IT Alliance, Opensky, Version 1.

Silny potencjał rozwojowy kraju

„Gospodarka Irlandii plasuje się dziś w czołówce światowej, tak samo, jak tutejsze zarobki. Za najniższą stawkę można już wynająć mieszkanie, utrzymać się, wybrać się gdzieś na weekend, pojechać na wakacje. A trzeba pamiętać, że informatycy zarabiają tu znacznie powyżej średniej, co pozwala też odłożyć sporą kwotę” – mówi Michał Kuryłło, Global IT Manager w firmie Information Mosaic, tworzącej oprogramowanie dla sektora bankowo-finansowego.

Trzeba pamiętać też, że w ciągu ostatnich kilku lat Irlandia stała się jednym z głównych kierunków emigracji z Polski. W Irlandii żyje i pracuje już ok. 150 tys. Polaków (na 4,5 mln Irlandczyków), a nasz język jest drugim najbardziej rozpowszechnionym, po angielskim, a przed irlandzkim. Polacy są też najbardziej rozpowszechnioną grupą pod względem geograficznym. Można ich – w przeciwieństwie do Łotyszy, czy Litwinów – znaleźć wszędzie, nie tylko w Dublinie.

Irlandia to niewielki kraj, ale – jak mówią przedstawiciele Enterprise Ireland, organizacji wspierającej tamtejsze przedsiębiorstwa – z ogromnymi możliwościami. To efekt działań rządu, nastawienia samych przedsiębiorców do ekspansji na rynki międzynarodowe, ale także rodzinnych „powiązań” ze Stanami Zjednoczonymi. To dlatego tak wiele amerykańskich firm wybrało Dublin na miejsce europejskich central. Stany Zjednoczone to także jeden z największych inwestorów zagranicznych w Irlandii. Wielkość tych inwestycji jest większa niż w jakimkolwiek innym kraju w Europie. Centrale mają tu największe koncerny amerykańskie, w tym Microsoft, Google, Facebook, Twitter, a w najbliższym czasie także Dropbox.

Idealny klimat do rozwoju kariery

Mieszkający już w Irlandii Polacy przekonują, że to idealne miejsce – zarówno dla młodych ludzi, którzy chcą się dużo nauczyć i szybko awansować, jak i dla osób, które planują stworzyć własną firmę i mieć ułatwione wejście na rynki zagraniczne, zwłaszcza amerykański. Wiele osób przetarło już szlaki polskim specjalistom IT, którzy są bardzo cenieni w Irlandii. Kilku z nich po pracy w irlandzkich firmach programistycznych założyło własne spółki. Jedną z takich osób jest Bartek Czerwiński, m.in. współzałożyciel firmy VideoBot.tv, tworzącej rozwiązania do publikacji wideo na platformach mobilnych.

„Do Irlandii wyjechałem 7 lat temu. Już wcześniej – jeszcze w Polsce – pracowałem dla irlandzkiej firmy. Najpierw pojechałem ja, a następnie cała moja rodzina. Żona uważa, że irlandzka wieś jest najcudowniejszym miejscem do wychowywania dzieci – ludzie są otwarci, a szkoły i przedszkola bardzo dobre – zarówno pod względem opieki, jak i jakości kształcenia” – mówi. „To też znakomite miejsce dla osób myślących globalnie, np. zamierzających założyć własny start-up” – dodaje.

Jak mówią Polacy, tutejszy klimat tworzą ludzie, którzy są bardzo przyjaźni, otwarci i ciepli. „Gdy idzie się do lokalnego pubu w Polsce może się to skończyć dla nas mało przyjemnie. W Irlandii zaś jesteśmy dla mieszkańców ciekawostką, stawiają nam piwo, chcą rozmawiać. Być może to ta przyjazna atmosfera spowodowała, że Dublin stał się tak kosmopolitycznym miejscem. W biurowcu gdzie pracuję Irlandczyków można policzyć na palcach jednej ręki” – mówi Bartek Czerwiński.

Irlandzka równowaga między pracą a życiem osobistym

Podobnie jak w życiu prywatnym, Irlandczycy są bardzo przyjaźni na stopie zawodowej. „Ludzie tu nastawieni są na osiąganie celów, a nie uprawianie polityki. Jeśli mam ciekawy projekt, mogę podnieść słuchawkę telefonu i zadzwonić do szefa irlandzkiego oddziału Microsoftu” – mówi Bartosz Czerwiński. „Praca tu jest bardziej na luzie niż w Polsce, nikt nikomu nie podkłada kłód pod nogi. Mimo bariery językowej znacznie łatwiejszy jest też kontakt z ludźmi tutaj. Z każdym można pójść na piwo, nawet prezesem dużej firmy, który do pracy przychodzi często w T-shircie” – mówi Cezary Kramek, który krótko po studiach w Lublinie wyjechał do Irlandii, a teraz pracuje dla firmy CR2 tworzącej rozwiązania dla banków.

Mniej w irlandzkich firmach jest polityki, a więcej konstruktywnej pracy. To wynika z kultury i wychowania Irlandczyków. „Oni nie mają problemów z otwartą komunikacją bez słownej agresji. Uczą się tego od rodziców i w szkole. Widać to też w podejściu do polskich dzieci wśród ich rówieśników. Mimo początkowej bariery językowej, nikt im nie dokucza, nigdy nie zdarza się, że z powodu problemów w szkole nie chcą do niej iść następnego dnia” – mówi Bartek Czerwiński. Jak podkreślają Polacy pracujący w Irlandii, są oni też inaczej traktowani niż w Polsce.

„Tu po raz pierwszy poczułem, że jestem kimś, a nie czymś w pracy. Czuję się bardziej doceniany. Relacje z przełożonymi i współpracownikami są bardziej bezpośrednie – zarówno na profesjonalnej, jak i koleżeńskiej stopie. Do pracy idę bez niepotrzebnego stresu. Daje mi ona też możliwość dokształcania się, poszerzania swojego doświadczenia i rozwijania kariery” – dodaje Michał Kuryłło.

W irlandzkich firmach programistycznych pracownicy mają też dużą swobodę w prowadzeniu projektów, często są też bardziej wymagające, ambitne. „Zarówno w Polsce, jak i w Irlandii są ciekawe projekty programistyczne, ale nasz rynek IT jest bardziej dziewiczy. Wszystko trzeba robić od nowa. Tu zaś pracuję nad kodem systemu bankowego rozwijanym od 15 lat. Przede mną pracowało nad nim setki programistów. Trzeba więc zastanawiać się, jak każda zmiana wpłynie na działanie tego rozwiązania” – opowiada Cezary Kramek. Praca w irlandzkich firmach otwiera drzwi do rozwoju kariery zawodowej na całym świecie. „Mój kolega, który z Polski przywędrował do Irlandii, dziś pracuje jako specjalista IT w Australii” – dodaje Bartek Czerwiński.

Przenosiny w ciągu kilku dni

Wszyscy Polacy, którzy pracują już w Irlandii podkreślają, jak proste jest przeniesienie się do tego kraju. „Zaraz po przyjeździe można zacząć pracować”- opowiada Bartek Czerwiński. Każdy obywatel Unii Europejskiej – w tym oczywiście Polski – ma bowiem prawo mieszkać, pracować i założyć firmę w Irlandii. Nie jest potrzebne zezwolenie na zatrudnienie, ani pobyt. Wystarczy dostać sie do Irlandii i znaleźć mieszkanie. Po przyjeździe należy jedynie założyć konto w banku i zdobyć numer ubezpieczenia społecznego – Personal Public Service (PPS). Jak mówią Polacy mieszkający w Irlandii, zwrócenie się o przyznanie numeru PPS było ich jedynym osobistym kontaktem z irlandzkimi urzędami. Teraz wszystko odbywa się zdalnie.

„Kontakty z administracją w Irlandii są diametralnie różne od tego, do czego jesteśmy przyzwyczajeni w Polsce. Urzędnicy są bardzo pomocni, często sami z siebie dzwonią i przypominają, że trzeba coś zrobić” – mówi Bartek Czerwiński. „A jeśli nie załatwi czegoś irlandzki urzędnik, zrobi to za nas pracodawca. Nie pamiętam kiedy ostatnio musiałem pójść do urzędu” – dodaje Michał Kuryłło.

Dom można wynająć praktycznie z marszu. Niektóre firmy opłacają zaś pierwszy miesiąc wynajmu, aby dać nowym pracownikom czas na aklimatyzację i znalezienie odpowiedniego dla nich lokum. Przyszły pracodawca finansuje też bilet lotniczy, o czym przekonał się Cezary Kramek. „Rozmowę kwalifikacyjną przeprowadziłem telefonicznie z czterema osobami po drugiej stronie. Następnego dnia dowiedziałem się, że mam pracę. Firma ta poszukiwała akurat osoby od aplikacji na platformę Windows Mobile. Opłacono mi przelot i pokój u irlandzkiej rodziny przez pierwszy miesiąc. Wieczorem wszyscy grali tam na gitarze. Byli bardzo przyjaźni. Jednocześnie zaś trafiłem na najgorętsze lato w historii. Teraz jest chłodniej i więcej deszczu, ale ludzie równie gorąco nas przyjmują” – mówi.

Cezary Kramek, szukając pracy po studiach, brał pod uwagę cztery lokalizacje – Warszawę, Wrocław, Londyn lub właśnie Dublin. Wybrał to ostatnie miasto i nie żałuje. Jak mówi, bez dwóch zdań ponownie zdecydowałby się na wyjazd do Irlandii. Do tego kraju ściągnął swoją dziewczynę, a dziś wychowuje tu dwójkę dzieci. „Irlandia to idealny kraj do życia – nie trzeba klimatyzacji, bo latem Golfsztrom chłodzi, a zimą ogrzewa. To bardzo zielona wyspa, gdzie znaleźć można najlepsze w Europie warunki do uprawiania surfingu, a całą wyspę można zjeździć na rowerze. Irlandczycy bardzo dużo spędzają czasu poza domem” – opowiada Bartek Czerwiński. W Irlandii jest sporo ciekawych miejsc, które warto zobaczyć w wolnym czasie, a nawet wracać do nich kilkakrotnie. „Warto zwiedzić Klify Moheru, Wyspy Aran, Pierścień Kerry, a także sam Dublin i Temple Bar w tym mieście” – opowiada Michał Kuryłło.

Większość z Polaków, którzy zdecydowali się na emigrację do Irlandii nie zamierza na razie wracać do Polski. Wychowują tam dzieci, kupują mieszkania, domy, zakładają własne firmy. Wszystkich, którzy zamierzaliby się przenieść do Irlandii zapraszamy na stronę www.itshappeninghere.pl/, gdzie publikowane są oferty pracy dla informatyków w Irlandii. Za jej pośrednictwem można się także zapisać na spotkanie z przedstawicielami irlandzkich firm, które będą miały miejsce w Warszawie i Gdańsku.

Więcej o mieszkaniu i sprawach urzędowych w Irlandii na www.citizensinformation.ie.


***LICZBY***

Ok. 150 tys. Polaków – według oficjalnych danych Enterprise Ireland – żyje i pracuje w Irlandii, a nasz język jest drugim najbardziej rozpowszechnionym, po angielskim, a przed rosyjskim i irlandzkim.

3000 miejsc pracy – tylu specjalistów IT potrzebują irlandzkie firmy.

600 firm programistycznych działa na tamtejszym rynku, który jest kilkukrotnie mniejszy od polskiego.

35-50 tys. euro rocznie to średnia płaca w Irlandii dla programistów.


Kompetencje specjalistów IT potrzebne od zaraz w Irlandii:
Programista (różne języki programowania),
Programista aplikacji mobilnych,
Architekt rozwiązań IT,
Analityk systemów IT,
Tester aplikacji,
Kierownik projektów.




Tomasz J. Kaplan
Podziel się z innymi:Share on Facebook0Share on Google+0Tweet about this on TwitterShare on LinkedIn0

5 odpowiedzi do “Praca dla Informatyków w Irlandii

  1. Po co szukać pracy w IT w Irlandii, jeśli jest jej tak dużo w Polsce? Ja pracuję w firmie SMT Software i zarabiam naprawdę przyzwoicie, oczywiście nie są to zarobki w euro, ale przy polskich cenach stać mnie na godziwe życie w kraju.

  2. a jak dla mnie rewelacyjne warunki oferuje ATOS, projekty ciekawe, stawka wysoka, inspirujący ludzie z pasją, a najważniejsze to perspektywa rozwoju na szeroką skalę

  3. Niestety nie jest tak słodko jak tu piszą. Owszem można zarobić dużo więcej niż w Polsce ale wynajęcie domu to czasami będzie 80 % twojej pensji, nawet za jeden pokój w lepszym standardzie trzeba zapłacić ok 1000 Euro miesięcznie czyli ok 40 % pensji.

    1. Porzadny informatyk srednio zarabia okolo 4000-6000 euro na reke na miesiac (nie liczac bonusu, nadgodzin, premii). Wiec nawet po oplaceniu czynszu za wynajem nie ma tak zle…

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *